Przemysł wraca do USA. "Trwa cichy boom produkcyjny"

Dodano:
Fabryka w stanie Michigan, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Damien Perez
W USA trwa cichy, ale realny renesans przemysłu – pisze amerykański, konserwatywny komentator polityczny Steve Cortes.

W tekście na "The Daily Signal" Cortes pisze, że mimo kakofonii medialnego szumu, a także obiektywnie negatywnych nastrojów społecznych w związku z kilkuletnią inflacją, w Ameryce trwa boom produkcyjny, odczuwalny szczególnie w geograficznym centrum kraju, czyli m.in. w regionie tzw. pasa rdzy, który mocno stracił na globalizacji i przenoszeniu przed laty produkcji do Azji, w dużej mierze do Chin.

Steve Cortes to amerykański komentator polityczny i publicysta związany prawicową stroną sceny politycznej USA. Był jednym ze strategów Donalda Trumpa w trakcie kampanii prezydenckich. Jest byłym komentatorem m.in. Fox News i CNN, a wcześniej przez wiele lat zajmował się rynkami finansowymi. Teraz koncentruje się m.in. na kwestiach migracji, edukacji, polityki gospodarczej i realizacji doktryny "America First".

Cichy boom produkcyjny w USA

Publicysta przekonuje, że polityka administracji Trumpa zaczyna przynosić efekty. Trump i Vance zapowiadali daleko idącą rewizję polityki energetycznej i ekonomicznej mającą poskutkować powrotem przemysłu do USA i proces ten jest realizowany, choć nie jest to temat szeroko opisywany w mediach. Cortes podkreśla jednak, że kapitał stopniowo napływa do Ameryki. Zwraca uwagę, że inwestycje w fabryki i materialną produkcję wiążą się z najbardziej sztywną formą nakładów kapitałowych. Jak argumentuje rośnie wskaźnik ISM (aktywności gospodarczej), zatrudnienie w przemyśle i –jak donosi "Financial Times" – zagraniczne zobowiązania kapitałowe osiągnęły rekordowy poziom.

Cortes pisze, że liczba miejsc pracy w budownictwie bezpośrednio związanych z fabrykami i handlem rośnie gwałtownie – dziesięciokrotnie szybciej niż, gdy kadencję kończył Joe Biden. "W pierwszym kwartale 2025 roku, kiedy Trump objął urząd, w USA przybyło zaledwie 9300 takich miejsc pracy w budownictwie. Do tej pory, w trzecim kwartale 2026 roku, Ameryka dodała 93 000 takich miejsc pracy i liczba ta stale rośnie. Niesamowity postęp!" – wskazuje.

"[...] Obecnie krajobraz inwestycyjny w Ameryce sprawia, że jest to najlepsze miejsce na świecie pod względem kapitału i zasobów. Co więcej, kapitał zagraniczny spieszy się teraz z budową i inwestowaniem w USA. W zeszłym roku, w 2025 roku, kapitał międzynarodowy wydał w USA 232 miliardy dolarów, co stanowi ogromny wzrost o 50 procent w porównaniu z poziomami z 2024 roku za rządów Bidena" – czytamy na łamach "The Daily Signal".

Źródło: The Daily Signal
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...